“Wielki brat” pracodawca…

Aktualnie praktyką coraz bardzie powszechną staje się wszelkiego rodzaju śledzenie. Śledzą nas w internecie, na ulicach miast, śledzą w pracy.

Wchodzisz do biura kamera rejestruje. Idziesz korytarzem podąża za Tobą. Siadasz przy biurku odpalasz komputer wielki brat pracodawca razem z Tobą ogląda internet. Niestety nie jest to przesadzone. Tak wygląda bowiem nasza codzienna rzeczywistość. Czasami pracownicy wiedzą jakie czynności monitorujące ich czas pracy są podejmowane przez pracodawcę a często niestety nie są im ujawniane jakiekolwiek zasady takiego monitorowania.

Co na to prawo. W wyroku Trybunału Praw Człowieka w sprawie Copland przeciwko Zjednoczonemu Królestwu Trybunał stwierdził, iż rozmowy telefoniczne z pracy, e-maile i użtkowanie Internetu są objete terminami “życie prywatne” i tajemnica korespondencji”.

Oznacza to, że monitoring pracowników w miejscu pracy musi spełniać wymogi zgodności z prawem także prawem ochrony danych osobowych.

Najważniejsza konkluzja jest taka, że pracownicy powinni mieć świadomość, że są poddani monitoringowi a pracodawca powinien szczegółowo określić zasady monitoringu i zapoznać z nimi pracowników a pracownicy powinni potwierdzić fakt zapozonania się z nimi podpisaniem stosownego oświadczenia.

Powyższe zasady monitorowania pracowników zostały potwierdzone przez polskie orzecznictwo sądowe w tym Naczelny Sąd Administracyjny w wydanym w roku ubiegłym orzeczeniu dotyczącym omawianej kwestii.

Reasumując pracodawca nie powinien i nie może śledzić nas bez uprzedzenia.

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: