Treści cyfrowe w nowej ustawie o prawach konsumenta

Nowa ustawa o prawa konsumenta wprowadza szereg nowych uregulowań w zakresie handlu elektronicznego. W ustawie pojawia się  ważna definicja treści cyfrowych.

Podobnie jak w dyrektywie unijnej treści cyfrowe zostały zdefiniowane jako dane wytwarzane i dostarczane w formie cyfrowej. Treściami cyfrowymi w rozumieniu prawa będą więc: programy komputerowe, aplikacje, gry, muzyka, nagrania wizualne lub teksty, bez względu na to, czy dostęp do nich osiąga się poprzez pobieranie czy poprzez odbiór danych przesyłanych strumieniowo, na trwałym nośniku czy przy użyciu jakichkolwiek innych środków.

Treści cyfrowe mogą być dostarczane na trwałym nośniku takim jak płyty CD lub DVD. W takim przypadku powinny być uznawane za towary. Jednakże treści cyfrowe niedostarczane na trwałych nośnikach, możliwe do uzyskania wyłącznie przez systemy teleinformatyczne,  wymykają się tradycyjnym kwalifikacjom prawnym. Umowy mające za przedmiot tego rodzaju treści cyfrowe nie powinny być kwalifikowane ani jako umowy sprzedaży ani jako umowy o świadczenie usług. Będą to zwykle umowy nienazwane mające cechy różnych umów np. licencyjnej.

Ustawa o prawach konsumenta w swojej treści zawiera sporo regulacji szczegółowych dotyczących umów, których przedmiotem jest sprzedaż treści cyfrowych.

Przede wszystkim warto wspomnieć o prawie odstąpienia od umowy, której przedmiotem są treści cyfrowe.

Zgodnie z ustawą konsument, który zawarł umowę na odległość lub poza lokalem przedsiębiorstwa może w terminie 14 dni odstąpić od niej bez podawania przyczyny i bez ponoszenia kosztów.

Nawet w przypadku umów których przedmiotem są treści cyfrowe konsument powinien mieć prawo odstąpienia od umowy.

Jednakże prawo odstąpienia od umowy zawartej poza lokalem przedsiębiorstwa lub na odległość nie przysługuje konsumentowi w odniesieniu do umów o dostarczanie treści cyfrowych, które nie są zapisane na nośniku materialnym, jeżeli spełnianie świadczenia rozpoczęło się za wyraźną zgodą konsumenta przed upływem terminu do odstąpienia od umowy i po poinformowaniu go przez przedsiębiorcę o utracie prawa odstąpienia od umowy.

Konsekwencją nieuzyskania „wyraźnej zgody” na dostarczenie treści cyfrowych przed upływem terminu do odstąpienia od umowy będzie nie tylko brak możliwości powoływania się na wyjątek wyłączający prawo do odstąpienia, ale też wyraźnie wskazanie, że konsument nie ponosi „kosztów” takiego dostarczenia.

Powstają zatem dwa istotne zagadnienia prawne: jak powinna być wyrażona „wyraźna zgoda”? oraz jak rozumieć „koszty” dostarczenia treści cyfrowych do ponoszenia których konsument nie będzie zobowiązany?

W obrocie prawnym pojawiły się już oczywiście regulaminy uwzględniające nową regulację. Zdarzają się regulaminy zawierające klauzule, iż akceptując regulamin konsument wyraża zgodę na spełnianie świadczenia przed upływem terminu do odstąpienia od umowy, z czym związana jest oczywiście utrata prawa do odstąpienia od umowy.

W doktrynie prawniczej pojawiły się interpretacje, iż zgoda wyraźna to zgoda, która nie powinna być wyinterpretowana z innych oświadczeń woli. W związku z czym  prawidłowo wyrażona zgoda powinna być aktywnym działaniem konsumenta i wymaga  odrębnego zaznaczenia na formularzu elektronicznym.

W następnym wpisie przyjrzymy się prawu do odstąpienia od umowy zawartej na odległość, której przedmiotem są treści cyfrowe oraz stanowisku UOKiKu w tym względzie.

Ustawa o prawach konsumenta – dostosuj regulamin

Pewnemu przedsiębiorcy UOKiK zarzucił stosowanie praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów w związku ze stosowaniem niezgodnych z prawem postanowień umownych.

Sytuacja, w której przedsiębiorca łamie prawo jest dość trudna do wytłumaczenia. Wobec czego prawnik ma nie lada zadanie, aby znaleźć argumenty dające szansę uniknięcia kary. W takich przypadkach najczęściej walka toczy się o jak najniższy jej wymiar.

Pytam klienta dlaczego nie stosował prawa, które obowiązuje od kilku lat i jest prawem kluczowym dla prowadzonej przez niego działalności a on mi odpowiada, że jest małym przedsiębiorcą i nigdy na stałe nie zatrudniał prawnika i po prostu nie zorientował się, że zmieniły się przepisy. Słowem nie miał świadomości bezprawności swoich działań. Czy taki argument Urząd bierze pod uwagę, że klient jest mikro przedsiębiorcą i nie znał prawa.

Niestety nie. Urząd takiego argumentu nie uzna.

Przedsiębiorca prowadzący działalność gospodarczą powinien znać obowiązujące normy prawne, a w konsekwencji także mieć świadomość, iż jego zachowanie jest bezprawne. Nieświadomość w zakresie obowiązującego prawa a nawet korzystanie z błędnego doradztwa prawnego nie stanowi okoliczności usprawiedliwiającej przedsiębiorcy.

Czyli obowiązuje rzymska paremia “ignorantia iuris nocet”, która oznacza ni mniej ni więcej, że nieznajomość prawa szkodzi.

Regulamin świadczonych przez siebie usług, klienci często tworzą wzorując się na regulaminach  swoich konkurentów,  większych i jak im się wydaje mądrzejszych.

Praktyka kopiowania (chociaż prawnie wątpliwa) wzorców umownych, regulaminów jest powszechna w obrocie. Jednak jak się okazuje bywa, że ta praktyka może być bardzo zawodna. Gąszcz przepisów, częste zmiany prawa, mnogość instytucji prawnych to wszystko sprawia, że nawet kopiowanie gotowców dużych graczy może być pułapką.

Kopiowanie nigdy nie powinno być bezmyślne, nawet, jeśli to robimy. Przeoczenie jakiegoś szczegółu lub błędna ocena jakiegoś zapisu może doprowadzić do nieprzewidzianych konsekwencji prawnych nawet po kilku latach.

Osobiście  przestrzegam przed bezwolnym kopiowaniem dokumentów konkurencji i zachęcam do korzystania z profesjonalnej pomocy. Naprawdę warto odżałować na wynagrodzenie dla prawnika i spać spokojnie niż zaoszczędzić parę groszy i narażać się później na wielomiesięczne postępowania urzędowe i związany z tym ogromny stres.

Nie zapominajmy, że naruszanie praw konsumentów jest bardzo srogo sankcjonowane i czasami wystarczy skarga jednego niezadowolonego klienta, żeby uruchomić machinę urzędniczą, która w arsenale swoich środków posiada dotkliwe kary.

Piszę to ku przestrodze i nauczona doświadczeniem swoich klientów, zwłaszcza w chwili, gdy od 25 grudnia mamy naprawdę świeżą i rewolucyjną regulację w zakresie praw konsumenckich. W jej świetle praktycznie każdy przedsiębiorca internetowy powinien zrewidować swoją  działalność i stosowane regulaminy, wzorce umowne i zapewnić ich zgodność z wymogami nowych przepisów.

 

Ustawa o prawach konsumenta – refleksje ogólne

U podłoża najnowszej ustawy o prawach konsumenta implementującej dyrektywę w sprawie praw konsumentów legła troska o prawa konsumenta, jako to słabsze ogniwo w transakcjach internetowych.

Rozbudowany katalog obowiązków informacyjnych, różnego rodzaju zgody oraz potwierdzenia, sankcje za ich brak, to tylko niektóre zagadnienia nowego prawa. Wszystko dla konsumenta i z myślą o konsumencie. Czytam ustawę, rozkładam na czynniki pierwsze przepisy, interpretuję uparcie chcąc oczywiście dokonać właściwej kwalifikacji prawnej stanu faktycznego i powiem, że czasami nie jest to łatwe zadanie. Sięgam do oryginalnego tekstu dyrektywy i niektóre kwestie się rozjaśniają, gdyż okazuje się, że dyrektywa ujęła je w sposób bardziej czytelny niż nasza rodzima regulacja. Jednak inne w dalszym ciagu pozostają nie do końca czytelne.

Pojawia się sporo artykułów, komentarzy, prezez UOKiKu opublikował nawet poradnik, jednak na rozstrzygnięcie niektórych zagadnień przyjdzie poczekać, bowiem już widać róznorodność w stosowaniu tych samych instytucji. Jak zachowa się organ regulacyjny czy wykaże elastyczność w ocenie stosowanych przepisów czy skrajny rygoryzm tego oczywiście nie wiemy.

Jedno jest pewne ustawa o prawach konsumenta stała się faktem i każdy przedsiębiorca internetowy, którego klientem jest konsument czyli osoba zawierająca umowę w celu niezwiązanym ze swoją działalnością gospodarczą lub zawodową, musi się z tym prawem bardzo dobrze zapoznać.

Osobiście najbardziej interesuje mnie umowa zawierana na odległość  czyli umowa typowa dla transacji zawieranych przez internet, bez fizycznej obecności stron. Zauważymy jednak, w zakresie regulacji dotyczącej samej umowy, dość istotne różnice, w zależności od tego jaki jest to rodzaj umowy, co jest jej przedmiotem, czy jest zawierana za pośrednictwem witryny internetowej, poczty elektronicznej czy przez telefon.

A umowa, której przedmiotem są treści cyfrowe, no i pojęcie samych treści cyfrowych to kolejny ciekawy wątek do rozwinięcia.

Reasumując, jakiś czas temu pojawił się w Rzeczypospolitej artykuł mówiący o tym, że strony sklepów internetowych nigdy już nie będą takie same i nie można nie zgodzić się z tą mocną puentą.

pozdrawiam

Mariola Malicka

Nowa ustawa o prawach konsumenta już obowiązuje

Z dniem 25 grudnia 2014 r. weszła w życie ustawa o prawach konsumenta. Jest to najważniejsza obecnie regulacja dla sektora handlu elektronicznego. Wprowadziła ona szereg istotnych zmian, które, jak się mówi spowodują, iż obrót internetowy zmieni swoje oblicze.

Minęło kilkanaście dni od wejścia w życie nowej ustawy. Przeglądam, z ciekawości, strony internetowe usługodawców internetowych czy internetowych sklepów i spora część witryn pozostaje niezmieniona. Mam na myśli dostępne na stronach regulaminy świadczenia usług czy sprzedaży towarów. Z pewnością część przedsiębiorców czeka na wdrożenie nowych regulacji przez konkurencję, po czym przystąpi do kopiowania jej rozwiązań.

U podłoża wprowadzonych regulacji legły jak najlepsze intencje, takie jak chęć podniesienia poziomu bezpieczeństwa internetowego obrotu, obrona praw konsumenta w handlu elektronicznym, co finalnie ma się przyczynić do umocnienia gospodarki internetowej.

Jako prawnik rozumiem intencje, jednak nie wszystkie instytucje wprowadzone w ustawie, są według mnie jasno uregulowane. Mam kilka istotnych wątpliwości oraz zastrzeżeń, którymi, na łamach niniejszego bloga, będę się dzielić.

Umowa zawierana na odległość Cz I

Nowe prawo konsumenckie określa min. zasady i tryb zawierania z konsumentem umów na odległość. O tym, jak taka umowa jest rozumiana pisałam we wcześniejszym wpisie https://przetwarzaniedanych.pl/umowa-zawierana-na-odleglosc-w-swietle-nowego-prawa-konsumenckiego/.

Umowy zawierane na odległość bardzo często zawierane są za pośrednictwem specjalnych witryn sprzedażowych, w których system informatyczny krok za krokiem prowadzi klienta przez proces zmierzający do złożenia zamówienia i do zawarcia umowy. Umowy zawierane na odległość mogą też być zawierane też w prostszy sposób, na przykład przy użyciu poczty elektronicznej poprzez wymianę wiadomości elektronicznych zawierających oświadczenia woli stron w tym zakresie.

Nowe prawo konsumenckie stanowi, iż już w momencie wyrażenia przez konsumenta woli związania się umową przedsiębiorca musi wykonać obowiązki informacyjne.

Jest to cały szereg obowiązków szczegółowo wymienionych w ustawie, które powinny być wypełnione w  fazie przedkontraktowej, czyli jeszcze przed zawarciem umowy. Ma to oczywiście na celu poinformowanie klienta przed zawarciem umowy o zasadach i trybie zawierania umowy na odległość.

Informacje mają być przekazane konsumentowi w sposób jasny i zrozumiały, odpowiadający rodzajowi środka porozumiewania się na odległość.  W przypadku zawierania umów przy użyciu poczty elektronicznej informacje powinny zostać przekazane pocztą elektroniczną.

Przy okazji warto wspomnieć, iż po stronie przedsiębiorcy istnieje obowiązek takiej organizacji sposobu zawierania umowy za pomocą środków komunikacji elektronicznej, aby konsument w momencie składania zamówienia wyraźnie potwierdził, że wie, iż zamówienie pociąga za sobą obowiązek zapłaty.

Przy zawieraniu umów przez pocztę elektroniczną konieczne będzie złożenie przez konsumenta w treści korespondencji oświadczenia wiedzy odnośnie obowiązku zapłaty wraz z zamówieniem.

Niespełnienie wyżej opisanych wymagań skutkuje niezwarciem umowy. Jest to bardzo poważna konsekwencja, dlatego każdy przedsiębiorca zawierający umowy na odległość przy użyciu środków komunikacji elektronicznej, przed wejściem w życie nowego prawa konsumenckiego powinien zrewidować swoją organizację sprzedaży na odległość z uwzględnieniem nowych wymagań.

Ciąg dalszy obowiązków w zakresie zawierania umów na odległość przy użyciu komunikacji elektronicznej nastąpi….