Budowanie relacji z klientem

marketing-strat

Jakiś czas temu rozmawiałam z Igorem Bielobradek https://przetwarzaniedanych.pl/ochrona-danych-osobowych-w-marketingu-b2b/, prowadzącym bloga B2B o treści marketingowej. Rozmówca zadał mi pytanie czy marketingowcy respektują regulacje prawne dotyczące  ochrony danych osobowych.  Zastanowiłam się chwilę. Odpowiedziałam wówczas, że rzeczywiście jest z tym pewien problem, jednak nie jest to grupa zawodowa, która jakoś specjalnie przoduje, jeśli chodzi o bagatelizowanie tej tematyki.

Ostatnio zapisałam sie do newslettera  jednej ze stron promujących tematykę marketingową. Już przy wypełnianiu formularza zauważyć można podstawowe błędy. Klauzula zgody na przetwarzanie danych osobowych w celach marketingowych połączona ze zgodą na przesyłanie informacji handlowych drogą elektroniczną, brak realizacji obowiązków informacyjnych ze strony podmiotu, który zbiera dane.

GIODO stoi na stanowisku, że niedopuszczalne jest łączenie zgód na przetwarzanie danych osobowych  w różnych celach na przykład dla celów marketingowych oraz dla celów marketingu osób trzecich  ze zgodą na przesyłanie informacji handlowych drogą elektroniczną. Z uwagi na fakt, iż są to inne cele i inne zgody klauzule powinny być sformułowane jako odrębne oświadczenia woli.

Realizacja obowiązku informacyjnego w procesie zbierania danych osobowych ma bardzo istotne znaczenie dla osoby, której dane dotyczą. Dowiaduje się ona kto personalnie, w jakim celu będzie przetwarzał jej dane osobowe.  Osoba, od której zbierane są dane powinna dowiedzieć się również o prawie dostępu i poprawiania dotyczących ją danych osobowych.

Przeglądając formularze zbierające dane osobowe, za pośrednictwem stron internetowych widzimy prawdziwą różnorodność w podejściu do tematyki. Jedne są zupełnie pozbawione jakichkolwiek informacji i klauzul, inne coś tam zawierają, jeszcze inne odsyłają do regulaminów czy polityk prywatności.

Nie bez znaczenia dla omawianej problematyki są ograniczenia systemowe i koszty związane z umieszczaniem dodatkowych okienek do odznaczania, co podnoszą niektórzy przedsiębiorcy. W każdym przypadku trzeba zbadać ryzyko prawne związane z przetwarzaniem danych osobowych i zastosować odpowiednie dla niego rozwiązania.

I tak sobie myślę, że osoby, które zajmują się marketingiem, ustalają narzędzia i strategie  pozyskiwania klientów, kontaktów powinny być szczególnie wrażliwe na kwestię ochrony danych osobowych . We współczesnym świecie, tym wirtualnym ale i realnym, gdy cała strategia marketingowa sprowadza się do pozyskania klienta, do zbudowania z nim wartościowej relacji. Nie może to się jednak udać bez respektowania praw tego klienta w tym przypadku regulacji dotyczących ochrony jego danych osobowych.

 

Usprawiedliwiony cel

butic buty

Stoję w kolejce, przystępując z nogi na nogę, bo oczywiście jak zwykle się śpieszę. Myślę więc, aby szybko zapłacić za upatrzoną nową parę butów i lecieć dalej. No wreszcie moja kolej. Miła dziewczyna bardzo uprzejmie pyta czy mam już kartę klienta ich sklepu. No nie mam, tej jeszcze nie mam. Zwykle odmawiam zakładania kolejnej arcy atrakcyjnej karty, bo wiąże się to z wypełnianiem formularza, a ja przecież nie mam czasu. Jednak sprzedawczyni jest bardzo uprzejma, zachęca, kusi rabatami i okazjami. Buty to moja słabość więc godzę się a nuż trafią się jakieś specjalne okazje. Ech ten marketing.

Sprzedawczyni wręcza mi formularz do wypełnienia. Mówi, że zajmie mi to chwilę, trzeba tylko wpisać kilka swoich danych osobowych i własnoręcznie podpisać. Nie jestem przecież przeciętnym konsumentem, formularze oglądam dokładnie, sprawdzam klauzule choćby dla zaspokojenia zawodowej ciekawości.

Widzę więc miejsca na wpisanie danych osobowych, potem klauzulę informacyjną, dalej zgodę na udostępnianie moich danych innym podmiotom, tego okienka nie zaznaczam. Jeszcze tylko zgoda na przesyłanie informacji o rabatach pocztą elektroniczną, to akurat ważne, żeby być na bieżąco z ofertą zwłaszcza tą specjalną. Tutaj wyrażam zgodę.

Coś około 5 minut i jestem szczęśliwą posiadaczką kolejnej karty klienta.

Zbierając ode mnie dane osobowe sklep poinformował mnie, kto będzie administrował momi danymi, gdzie znajduje się jego siedziba. Poinformował mnie tekże, że moje dane osobowe  będą przetwarzane w celach marketingu bezpośredniego własnych produktów lub usług.

Moje dane osobowe w celu marketingu własnego przetwarzane więc będą przez administratora danych w oparciu o przesłankę usprawiedliwionego celu oraz zgodę.

Ustawa wyraźnie stanowi, że za prawnie usprawiedliwony cel uważa się w szczególności marketing bezpośredni produktów lub usług administratora danych.

Zgoda jest jednak niezbędna w przypadku przesyłania osobom fizycznym informacji handlowej drogą elektroniczną czy składania ofert konsumentom.

Marketing bezpośredni produktów lub usług jest ważną przesłanką przetwarzania danych osobowych mimo, iż swoboda przetwarzania danych osobowych z powołaniem na tę przesłankę nie jest jednak pełna.

 

 

 

 

Wyrok Sądu w sprawie “zimowej lawiny rabatów”

W poprzednim wpisie https://przetwarzaniedanych.pl/zimowa-lawina-rabatow/ opisałam historię prokurenta Jana Nowaka, który na swoją służbową skrzynkę pocztową otrzymał niezamawióny e-mail zatytułowany „zimowa lawina rabatów”. Po kliknięciu na odpowiedni link użytkownik mógł się przenieść do specjalnej oferty  rabatowej.

Sądy obu instancji uznały, iż przesłany do prokurenta Nowaka bez jego zgody e-mail stanowi niezamówioną informację handlową a tym samym narusza jego prawo do prywatności. Działanie takie sądy uznały jako bezprawną ingerencję w chronioną konstytucyjnie sferę życia prywatnego. W następstwie czego rozstrzygnęły, iż dobra osobiste Nowaka zostały naruszone i należy mu zasądzić odpowiednie zadośćuczynienie.

Ciekawostką będzie również fakt, iż Sądy uznały, ze do naruszenia dóbr osobistych powoda doszło w sposób bezprawny i nie wyłącza tej oceny okoliczność, iż powód jest prokurentem w spółce i że przedmiotowa wiadomość została wysłana na służbowy adres mailowy powoda znajdujący się w domenie.

Miarkując kwotę zadośćuczynienia za doznaną przez prokurenta Nowaka krzywdę Sąd wskazał, że adres mailowy powoda został wykorzystany zaledwie jednokrotnie przez pozwaną. Wiadomość, którą otrzymał nie zawierała informacji handlowej sensu stricte, lecz jedynie propozycję jej udostępnienia po wyrażeniu zgody przez powoda poprzez kliknięcie w linka znajdującego się w mailu. Tym samym całokształt okoliczności sprawy , w ocenie Sądu, uzasadniał zasadność roszczenia powoda jedynie do kwoty 500 zł.

W ocenie Sądu I instancji znikoma krzywda poniesiona przez powoda, niewielki zakres naruszeń jego dobra osobistego, jego jednorazowość oraz spełnienie przez pozwaną wszystkich żądań powoda (w szczególności przeproszenie go) wskazują że wnioskowana przez niego kwota nie znajduje uzasadnienia.

Reasumując sądy obu instancji uznały wysłanie jednego e-maila  pod hasłem  „zimowa lawina rabatów” za niezamówioną informację handlowa a tym samym za działanie w świetle prawa bezprawne. W konsekwencji sądy uznały, że prawo do prywatności powoda tym bezprawnym działaniem zostało pogwałcone, co upoważniało do zasądzenia  na jego rzecz odpowiedniej kwoty tytułem zadośćuczynienia.

Na koniec śpieszę Cię poinformować, że nie wyczerapliśmy jeszcze wątku “zimowej lawiny rabatów”, ale co się jeszcze ciekawego w “lawinie” kryje dowiesz się niebawem z kolejnych wpisów.

“Zimowa lawina rabatów”

 lawian ta

W dniu 12 stycznia 2011 r. Jan Nowak pełniący w Spółce XYZ Sp. z o.o. funkcję prokurenta otrzymał na służbowy adres mailowy wiadomość elektroniczną zatytułowaną „Zimowa lawina rabatów”.

W treści maila znajdowała się następująca informacja: „Państwa adres e-mail uzyskaliśmy z ogólnie dostępnych źródeł. Kliknięcie na poniższy link oznacza wyrażenie zainteresowania newsletterem (…) oraz chęć jego otrzymania. Dziękujemy.

Powyższa wiadomośc została wysłana przez Agencję reklamową, która na zlecenie Klienta wysłała zacytowany wyżej mailing.

Jan Nowak  pełni funkcję prokurenta w spółce XYZ Sp. z o.o. Nie wyrażał on nigdy zgody na przetwarzanie jego danych osobowych przez Agencję ani podmiot na zlecenie, którego został wysłany e-mail.

Prokurent Jan Nowak uznał, iż jego prywatność została zakłócona a tym samym prawa osobiste naruszone. Na tej podstawie wystąpił do Sądu z żadaniem zaplaty kwoty pieniężnej tytułem zadośćuczynienia.

Jak wiesz zakazane jest w polskim porządku prawnym przesyłanie niezmówionej informacji handlowej. Niezamówionej tj. takiej, na którą odbiorca nie wyraził uprzednio zgody. Co ciekawe polskie przepisy nie zabraniają wysyłania niezamówionej informacji jako takiej. Zakaz dotyczy przesyłania środkami komunikacji elektronicznej, w szczególności pocztą elektroniczą informacji, która zakwalifikować można jako handlową.

W tym momencie musisz wiedzieć, iż informacją handlową zgodnie z ustawą o świadczeniu usług drogą elektroniczną jest każda informacja służąca promocji towarów, usług lub też wizerunku. Informacja handlowa w rozumieniu ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną jest więc równoznaczna z przekazem o charakterze reklamowym, nie zaś z przekazem o charakterze czysto informacyjnym.

Jeśli przyjrzymy się bliżej informacji, która została wysłana do naszego Jana Nowaka to już sam tytuł “zimowa lawina rabatów” pozwala zakwalifikować ten komunikat jako informację handlową a zważywszy brak zgody także jako niezamówioną informację handlową czyli spam.

Jaki wyrok zapadł w zasygnalizowanej sprawie i co z tego wynika bedzie przedmiotem kolejnego wpisu.

Nagranie rozmowy – ochrona danych osobowych w marketingu B2B

krofon

W ostatnich dniach miałam przyjemność rozmawiać z blogerem Igorem Bielobradek na temat ochrony danych osobowych w marketingu.

Igor Bielobradek specjalizuje się w marketingu biznesowym i zwrócił uwagę na kwestię ochrony danych osobowych w tym własnie zakresie. Jeśli interesuje Cię ochrona danych osobowych w marketingu posłuchaj naszej rozmowy. Poniżej zamieszczam link.

http://b2b-marketing.pl/2014/01/29/podcast-ochrona-danych-osobowych-w-marketingu-b2b-rozmowa-z-mariola-malicka/