Reklamy, które nas śledzą…

Surfując po sieci w poszukiwaniu informacji klikamy przenosząc się ze strony na stronę. Przy pomocy linków przenosimy się w różne obszary naszych zainteresowań, potrzeb.

Po jakimś czasie szukamy innych informacji ale nasza metoda poszukiwań się nie zmienia, klikamy na pozostawione w sieci linki, wpisujemy słowa kluczowe  do wyszukiwarek i szukamy, szukamy, szukamy.

Okazuje się jednak, że ktoś podąża za nami przez te wszystkie czy niektóre internetowe szlaki. Orientujemy się, gdy widzimy reklamę usług, towarów, których szukaliśmy wcześniej wpisując słowa kluczowe, odwiedzając określone witryny czy klikając na określone linki. Ktoś śledził, czego szukamy i wnioskując po zostawionych śladach przygotował dla nas ofertę w postaci sprofilowanej reklamy.

Działanie, które ma na celu dobranie właściwej do oczekiwań, potrzeb reklamy na podstawie obserwacji zachowań internauty nazywa się profilowaniem a reklama, która jest tworzona w oparciu o obserwację zachowań reklamą behawioralną.

Kto nas śledzi, w jaki sposób i w jakim celu, kto ma interes w tym, aby pokazać nam taką czy inną reklamę, dostosować ją do stworzonego profilu.

W proces tworzenia reklamy behawioralnej zaangażowanych jest kilka podmiotów, które muszą współpracować ze sobą, aby osiągnąć  pożądany efekt czyli wyświetlić właściwą reklamę właściwym osobom czy raczej profilom.

Do tworzenia profili służą nowe technologie informatyczne i są one coraz bardziej zaawansowane. Najbardziej znane to popularne cookies czyli małe pliki tekstowe, które są umieszczane na urządzeniu końcowym użytkownika najczęściej po wejściu na jakąś witrynę. Rodzajów plików jest bardzo wiele od najprostszych służących do poruszania się po witrynie czy badania statystyk po te, które nas śledzą.

Czy mamy się czego bać i tak i nie powiem przewrotnie. Nie powinniśmy się bać cookies, które umożliwiają nam korzystanie z internetu, poruszanie się po witrynach internetowych. Nawet, gdy wyświetlają się nam profilowane reklamy nie jest to jeszcze powód do paniki, o ile profilowanie jest zgodne z prawem.

Najbardziej niepokojące w całym procesie profilowania jest to, że informacje zbierane przez różne podmioty oraz do różnych celów czy z różnych źródeł mogą być ze sobą zestawiane. O ile pliki cookies śledzą urządzenie a nie osobę to nie można wykluczyć, że  w którymś momencie podmiot umieszczający pliki, będzie w posiadaniu danych osobowych np. pochodzących z rejestracji.

Takie zestawianie danych może służyć do personalizowania reklam, ofert czy szerokiego wykorzystywania w marketingu i sprzedaży tylko, że my zwykle nie mamy o tym żadnej wiedzy, a powinniśmy mieć.

Używanie plików cookies wymaga zgody użytkownika lub abonenta, po uprzednim poinformowaniu go o rodzajach, celach cookies, możliwości usunięcia cookies poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce.

Tylko kto to wszytko czyta. Nie czytamy informacji, które i tak są niezbyt precyzyjne, zwykle nie czytamy treści zgód, które klikamy w internecie. Dobrym rozwiązaniem byłaby informacja graficzna z użyciem  graficznych ikonek informujących o profilowaniu oraz możliwość łatwego cofnięcia swojej zgody.

W procedowanym aktualnie rozporządzeniu unijnym o ochronie danych osobowych osób fizycznych profilowanie będzie dużo bardziej szczegółowo uregulowane niż w aktualnie obowiązujących przepisach  prawnych, co na pewno wpłynie na bezpieczeństwo prawne w wykorzystywaniu tej technologii.

Bez ciasteczek w sieci nie ma życia

cookies ciest

Cookies (ciastka) to małe pliki tekstowe zawierające informacje wysyłane przez serwer do przeglądarki użytkownika końcowego, są zapisywane i zatrzymywane na jego komputerze. Pozwalają na jednoznaczną identyfikację komputera użytkownika.

Cookies kojarzone są w szczególności ze śledzeniem aktywności internautów w celu tworzenia reklam behawioralnych opartych na obserwacji zachowań użytkowników przez pewien okres czasu (powtarzające wizyty na stronach, słowa kluczowe, wytwarzanie treści internetowych). Jednakże jest też wiele innych rodzajów cookies wykorzystywanych do innych celów na przykład statystycznych.

Dużo ostatnio mówi się o cookies w kontekście niedawnej nowelizacji prawa telekomunikacyjnego. W zasadzie odwiedzając każdą witrynę pojawia nam sie mniej lub bardziej widoczne okienko z informacją, że strona używa plików cookies oraz najczęsciej, że więcej informacji znajduje się w polityce prywatności.

Tak w rzeczywistości jest. Jednakże ciągle znakomita więszkość użytkowników posiada mgliste wyobrażenie na temat plików cookies a jeszcze mniej czyta oczywiście regulaminy i  polityki prywatności. Niemniej jednak na administratorze witryn  internetowych ciąży obowiązek informacyjny odnośnie cookies umieszczanych na komputerach użytkowników. Rewolucji w przepisach jednakże nie widać, gdyż rygoryzm pod postacią uzyskania wyraźnej zgody został złagodzony zgodą dorozumianą, wynikającą z ustawień przeglądarki użytkownika końcowego. Oznacza to, że w zasadzie zmiany w przepisach są niewielekie. Przedsiębiorcy mogą umieszczać cookies na urządzeniach użytkowników końcowych pod warunkiem, że dopełnią obowiązku informacyjnego. Zakres wymaganych informacji obejmuje informacje o celu przechowywania i uzyskiwania dostępu do danych informatycznych oraz dotyczące zasad związanych z ustawieniami przeglądarek internetowych, w tym dokonywaniem zmian w ich ustawieniach.

Ustawa nakazuje, aby sposób poinformowania był jednoznaczny, łatwy i zrozumiały oraz aby był zrealizwany uprzednio i bezpośrednio. Z realizacją tych obowiązków bywa różnie. Często polityki prywatności w zakresie cookies to kopiowane z innych stron ogólne sformułowania, które nie dostarczają użytkownikowi jasnych informacji na ich temat. Jest to o tyle ważne, że używanie plików cookies jest powszechne a korzystanie z internetu dzieki nim jest przyjemniejsze (tak przeczytałam w polityce prywatności jednej z wiodących internetowych firm).

Każdy kto chciałby zablokować całkowicie cookies w swojej przeglądarce a następnie surfować po sieci przekona się, że jest to utrudnione a czasami niemożliwe. Nie da rady. W związku z tym nie ma co uciekać przed nieuniknionym i tym bardziej przedsiębiorcy powinni należycie wypłeniać obowiązek informacyjny, aby użytkownik nie bał się cookies skoro i tak jest na nie skazany. Dla przedsiębiorców jest to o tyle istotne, że niewykonanie obowiązków infomacyjnych dotyczących cookies zagrożone jest karą pieniężną nakładaną przez Prezesa UKE.