Mam już wypełniony wniosek…

Często dzwonią lub piszą do mnie klienci z informacją, że napisali zgłoszenie do GIODO i potrzebują jeszcze tylko dokumentacji wymaganej prawem tj. przede wszystkim polityki bezpieczeństwa danych.

Sytuacja taka przydarzyła mi się kilkukrotnie i wprawiła nie powiem w pewną konsternację żeby nie powiedzieć osłupienie.

Chodzi bowiem o to, że zgłoszenie zbiorów do GIODO tak naprawdę kończy cały proces badania zgodności w zakresie spełniania wymogów prawnych dotyczących przetwarzania danych osobowych. Jest to jakby ostatni znaczący punkt w całym procesie badania zgodności.

Jeśli ktoś prosi mnie o pomoc po wypełnieniu wniosku to zastanawiam się jak tu pomóc i czy moja pomoc w ogóle jest potrzebna.

Obserwuję ciągle, że kwestia zabezpieczenia danych osobowych w firmie traktowana jest rzeczywiście jako kolejny przykry obowiązek administracyjny. Większość przedsiębiorców najchętniej ograniczyłaby się do wypełnienia dokumentów, włożenia do segregatora i wyciągnięcia na wypadek kontroli GIODO. Korzystają więc z różnych krążących w sieci wzorów.

Zgadzam się, że małych przedsiębiorców rzeczywiście kwestia ta może przerastać i odsuwają jej uporządkowanie. Jednakże firmy przetwarzające duże ilości danych osobowych, których działalność gospodarcza z tym przetwarzaniem ściśle jest związana, działające od lat na rynku i mające setki czy tysiące danych w swojej bazie powinny potraktować sprawę poważniej, co oznacza zapewnienie odpowiedniej adekwatnej do wymogów prawa ochrony.

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: