RODO – pierwsza kara już jest

Z ostaniej chwili. Jest pierwsza kara za naruszenie RODO i to niebagatelna, bo milion zł. Co ciekawsze dla firmy, która przetwarza ogólnodostępne w internecie dane osób prowadzących działalność podane przez nich w CEiDG KRS, GUS, CEPiK .

Naruszenie dotyczy uchybienia w zakresie wykonania obowiązków informacyjnych. Prezes UODO nakazała firmie wysyłkę listów do osób prowadzących działalność gospodarczą, które nie zostały poinformowane o fakcie że ich dane są przetwarzane. Nie wystarczy zatem w ocenie UODO wykonanie w tym przypadku obowiązku informacyjnego za pośrednictwem serwisu internetowego.


We wtorek Edyta Bielak-Jomaa, prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych ogłosi informację o nałożeniu tej pierwszej kary.

16Liczba odbiorców2Aktywność

Astronomiczna kara dla Google

Francuski organ ochrony danych osobowych (CNIL) nałożył na firmę Google karę finansową w wysokości 50 mln EURO za przetwarzanie danych osobowych użytkowników niezgodne z przepisami Ogólnego Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych (RODO).

Naruszenie zasady przejrzystości 

Informacje dostarczane przez Google nie były łatwo dostępne dla użytkowników, były dostępne dopiero po wielu “klinięciach”. Użytkownicy nie byli w stanie w pełni zrozumieć zakresu operacji przetwarzania przeprowadzanych przez Google.

Cele przetwarzania opisane były w sposób zbyt ogólny i niejasny, podobnie jak kategorie danych przetwarzanych dla tych różnych celów. Przekazane informacje nie były wystarczająco jasne, aby użytkownik mógł zrozumieć, że podstawą prawną operacji przetwarzania w celu personalizacji reklam jest zgoda, a nie uzasadniony interes firmy.

Według organu pozyskiwana przez Google w celu dostarczania spersonalizowanych reklam ​​zgoda nie została ważnie uzyskana z dwóch powodów.

Po pierwsze ​​zgoda użytkownika nie była wystarczająco poinformowana. Informacje o operacjach przetwarzania w zakresie reklam spersonalizowanych były rozproszone w kilku dokumentach i nie umożliwiały użytkownikowi zrozumienia ich zakresu. Na przykład użytkownik mógł nie mieć świadomości istnienia wielu usług, stron internetowych i aplikacji zaangażowanych w operacje przetwarzania danych. Czytaj więcej

Czy masz dowody…

Czy masz dowody na zgodność z RODO. Dzisiaj o sprawie wydawałoby się oczywistej a jednak jak sie okazuje w praktyce nie do końca.

Każdy wie, że aby wygrać w sądzie trzeba mieć dowody na popracie swojego stanowiska. Trzeba mieć dowody winy, aby kogoś skazać. W procesie karnym wątpliwości nie dające się rozstrzygnąć intrepretuje się na korzyść oskrażonego. W procesie cywilnym ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z tego faktu wywodzi skutki prawne.

W życiu też często poszukujemy dowodów na popracie swoich racji lub podejrzeń. Nawet małe dzieci, jeśli chodzi o dowody, wiedzą, że coś jest na rzeczy. Moja 7-letnia córka, gdy jej zarzucam, że jakaś wykryta przeze mnie psota jest na pewno jej dziełem patrząc na mnie bardzo poważnie z wyrzutem pyta czy mam na to dowody. Hm no faktycznie  namacalnych dowdów nie miałam.

To tak humorystycznie oczywiście, bo zmierzam do tego, że wykazanie zgodności przetwarzania danych osobowych z RODO również wymaga gromadzenia różnych dowodów. Czytaj więcej

Wdrażanie RODO – Zabezpieczenia

Każdy administrator danych odpowiedzialny jest za bezpieczeństwo i ochronę przetwarzanych danych osobowych przede wszystkim przed przed niedozwolonym lub niezgodnym z prawem przetwarzaniem oraz przypadkową utratą, zniszczeniem lub uszkodzeniem.

RODO jednak nie zawiera szczegółowych wymogów w zakresie środków technicznych i organizacyjnych, które powinny być przez administratorów wdrażane w celu odpowiedniego zabezpieczenia danych. Decyzja o zastosowaniu odpowiednich środków będzie należała do administratora danych.

Dobierając odpowiednie zabezpieczenia administrator danych powinien przede wszystkim uwzględnić ryzyko związane z przetwarzaniem danych w swojej organizacji wynikające np. z przypadkowego lub niezgodnego z prawem zniszczenia, utraty, modyfikacji, nieuprawnionego ujawnienia lub nieuprawnionego dostępu do danych osobowych przesyłanych, przechowywanych lub w inny sposób przetwarzanych.

Środki organizacyjne i techniczne stosowane w celu zapewnienia bezpieczeństwa danym aktualnie mogą pozostać aktualne również po 25 maja 2018 r., jeśli oczywiście administrator danych uzna, że zapewnią one zgodność przetwarzania danych z wymogami RODO.

Więcej na zasygnalizowany temat przeczytasz na stronach GIODO Tutaj.

Czy jesteś gotowy na RODO?

W ramach sprawdzianu gotowości do RODO na stronach GIODO publikowane są w odcinkach pomocne we wdrażaniu RODO wyjaśnienia.

Czy RODO to rewolucja, czy zmiany będą zasadnicze, na czym będą polegały i co to oznacza dla administratora danych tego dowiemy się w kolejnym odcinku pomocnych wyjaśnień GIODO, które znajdziesz Tutaj.

Z mojej praktyki wynika, że ogólny stan świadomości o RODO jest w dalszym ciągu bardzo niski, dlatego takie edukacyjne akcje GIODO są bardzo ważne. Administratorzy danych zwłaszcza Ci mali i średni, ale więksi też często nie mają świadomości o istnieniu RODO a jeśli nawet niektórzy coś słyszeli, to już na pewno nie zdają sobie sprawy z wagi problemu.

Został rok, aż rok a może tylko rok, aby się przygotować na rewolucję. W przygotowaniu na pewno bardzo pomocne są wszelkie wytyczne i wyjaśnienia GIODO.

“My Friend Cayla” czyli lalka szpieg

„My Friend Cayla” „bez wiedzy rodziców może nagrywać i transmitować rozmowy dziecka i innej osoby” pojawiła się na ryku zabawek niemieckich, gdzie na skutek protestów rodziców oraz interwencji niemieckiego organu d/s ochrony danych osobowych, została wycofana.

Lalki zaczynają natomiast pojawiać się m.in. w ofertach naszych serwisów aukcyjnych i niektórych internetowych sklepów z zabawkami na polskim rynku, stając się dla polskich dzieci i ich rodziców takim samym źródłem zagrożenia. Podobnie zresztą jak inne zabawki podłączone do sieci – ostrzega dr Edyta Bielak-Jomaa, Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych (GIODO).

GIODO radzi, aby interaktywne zabawki były przez rodziców wybierane ze szczególną ostrożnością, gdyż przy nieodpowiednio zabezpieczonym łączu Bluetooth, otoczenie dziecka mogą podsłuchiwać obce osoby.

Jak czytamy na stronach GIODO interaktywne zabawki zwane “CloudPets, mogą komunikować się bezprzewodowo z najbliższym w otoczeniu urządzeniem, np. smartfonem, i dalej za jego pośrednictwem poprzez aplikację CloudPets App przesyłać komunikaty do innych podobnych zabawek w dowolne miejsce na świecie. Komunikaty te mogą być ponadto przechowywane w chmurze obliczeniowej, z którą łączy się wspomniana aplikacja.

Nasze dzieci aktualnie bardzo szybko stają się posiadaczami smartofonów, tabletów, szybciej niz ich rodzice uczą się korzystać ze zdobyczy nowych technologii. Z jednej strony umiejętności te cieszą a z drugiej mogą stać się źródłem potencjalnych zagrożeń, gdyż za wzrostem umiejętności nie idzie świadomość czyhających na dziecko zagrożeń.

Kto by pomyślał, że niewinna zabawka lalka może szpiegować dziecko i jego otoczenie, dlatego reakcja niemieckiego urzędu d/s ochrony danych osobowych była tak zdecydowana a lalki wycofane ze sprzedaży.

Pamiętajmy, że jest to tylko przykład udowodnionej ingerencji w prywatność osoby fizycznej tym bardziej nagłośniona, że dotyczy dzieci. Jednakże problem dotyczy również dorosłych, do których kierowane są bardziej wyrafinowane rozwiązania technologiczne w formie np. aplikacji mobilnych różnego rodzaju, przetwarzających dane osobowe często w sposób nieadekwatny do potrzeb.

Rozwaga i ostrożność w korzystaniu z nowinek technologicznych w internecie to odruchy rzadko spotykane u użytkowników. Być może dlatego, że wyobrażenie potencjalnego niezbepieczeństwa jest abstrakacją. Trudno sobie wyobrazić, że z samego klikania może zrodzić się coś dla nas niedobrego tak samo jak niewiargodne jest, że lalka może być prawdziwym szpiegiem.

lalka