Czy masz zaufanie do swojej kosmetyczki, fryzjerki, masażysty…

No właśnie, jeśli nie masz pewności, że możesz liczyć na ochronę informacji, które przekazujesz to lepiej siedzieć cicho. Wiadomo w atmosferze relaksu języki się rozwiązują i na swój temat i na temat znajomych. Wiedza, którą posiadają a potem kojarzą o swoich klientkach pracownice salonów urody mogłaby nie jednego bardzo zaskoczyć a wiedza ta dotyczy czasami intymnych faktów z życia.

Jest szereg powodów niskiej świadomości ochrony danych osobowych. Jednak pamiętajmy, że dane osobowe to nie tylko twoje imię i nazwisko. Danymi osobowymi są wszelkie informacje dotyczące możliwej do zidentyfikowania osoby a więc dotyczące faktu korzystania z usług konkretnego salonu urody, korzystania z konkretnych zabiegów (np. depilacji części intymnych), informacji zbieranych jakby przy okazji np. o przebytych chorobach, stosowanych dietach, zażywanych lekach.

Nikt nie ma wątpliwości, że są to informacje często poufne a informacje poufne powinny być należycie zabezpieczone. Jest to o tyle istotne, że zawody związane ze świadczeniem usług kosmetycznych nie doczekały się potrzebnych regulacji prawnych. Nie obowiązuje ich w przeciwieństwie do zawodów medycznych ustawowo nakazana tajemnica zawodowa.

W takiej sytuacji właściciele salonów tym bardziej powinni zadbać o ochronę  informacji pozyskiwanych w związku z udzielaniem usług swoim klientkom. W mojej ocenie w tej branży i wobec przetwarzania danych wrażliwych jest to i powinność ale też i misja, aby wyróżniać się dobrymi standardami i poszanowaniem prawa.

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: