+48 506 409 619

kancelaria@przetwarzaniedanych.pl

A pracownik buszuje po “naszej klasie”

Czy pracownik buszujący po Facebook’u w godzinach pracy może czuć się bezpiecznie. Czy pracodawca ma prawo kontrolować pracownika i jego aktywność w serwisach społecznościowych. Myśle, że nie jeden pracodawca ma dylemat czy może a jeśli tak to na jakich zasadach.

Na pierwszy rzut oka sprawa wydaje się dość prosta. Pracownik zobowiązany jest do świadczenia pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy. Pracodawca zatrudniając pracownika do określonej pracy ma prawo od niego wymagać przestrzegania przyjętej u niego organizacji pracy. Regulaminy obowiązujące u pracodawcy mogą przewidywać, że w czasie pracy zakazane jest korzystanie z serwisów społecznościowych oraz, że pracodawca ma prawo do kontroli pracownika w tym zakresie. Pracownik, który nie podporządkowałby się regulaminom musi liczyć się z konsekwencjami włącznie z wypowiedzeniem umowy o pracę.

Jednakże nie w każdym przypadku pracodawcy przysługiwać będzie prawo śledzenia swoich pracowników na Facbook’u czy “naszej klasie”.  Pracodawca musi przede wszystkim poinformować pracowników jakie zasady ich obowiązują w tym zakresie. Czyli uregulować kwestię korzystania z sieci, w tym z serwisów społecznościowych w regulaminie, wprowadzić stosowne zarządzenie,  którym poinformuje pracowników o tych zasadach i uprzedzi o konsekwencjach ich nieprzestrzegania.

Pracodawca, który nie wprowadził stosownych regulacji w sposób formlany, nie poinfomował pracowników o zakazie korzystania z portali społecznościowych, nie ma prawa do śledzenia aktywności pracowników w tym obszarze.

Generalny Inspektor danych osobowych podkreśla, iż  „ zawsze informujemy pracownika zanim zaczniemy kontrolować, a kontrola dotyczyć może tylko działań podejmowanych po tym, jak pracownik zapoznał się z informacją o kontroli”.

Pracodawca, który podjął kontrolę, bez wcześniejszego wprowadzenia czytelnych zasad w zakresie korzystania z sieci, w tym portali społecznościowych łamie prawo.

GIODO podkreśla, iż „naruszenie tajemnicy korespondencji i tajemnicy komunikacji może stanowić niedozwoloną ingerencję w dobra chronione przez prawo karne i prawo cywilne” a także ustawę o ochronie danych osobowych.

 Najostrzejszymi sankcjami za takie postępowanie są sankcje karne, o których mowa choćby w art. 267 k.k. Ten przepis nie dotyczy tylko listów, ale również wszelkiego rodzaju innych przesyłek, również korespondencji w formie elektronicznej. Jest to przestępstwo ścigane na wniosek pokrzywdzonego w tym przypadku pracownika. Jego popełnienie zagrożone jest karą grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Reasumując pracodawca powinien rozważyć z jakich kanałów komunikacji pozwoli korzystać sowim pracownikom oraz na jakich zasadach. Następnie poinformować o tych zasadac h pracowników i o ewentualnych kontrolach w tym zakresie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.