Dane osobowe w teorii i praktyce

Na początek informacja szokująca. Nie ma pełnej, precyzyjnej informacji, co jest danymi osobowymi. Ustawa mówi, że za dane osobowe uważa się wszelkie informacje dotyczące zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osoby fizycznej.

Czy imie i nazwisko to są takie informacje. Na przykład Jan Kowalski lub Jan Nowak? Wydaje się, że nie, gdyż w Polsce i imię to i nazwisko  jest na tyle powszechne, że trudno byłoby powiązać te dane z jakąś konkretną, możliwą do zidentyfikowania osobą.  Jednak sprawa się komplikuje, gdy mamy bardzo rzadkie, oryginalne, nietuzinkowe  imię i nazwisko, które może identyfikować jedną, jedyną osobę w Polsce lub na świecie. Wówczas już takie imię i nazwisko będziemy musieli uznać w świetle ustawy za dane osobowe podlegające jej pełnej ochronie.

O czym musimy pamiętać myśląc o pojęciu danych osobowych. Na przykład o tym, że nie tylko dane identyfikujące osobę fizyczną są danymi osobowymi. Cały bowiem zestaw danych, przypisany do możliwej do zidentyfikowania osoby fizycznej są to dane osobowe.

W związku z powyższym, aby stworzyć sobie pełny obraz danych osobowych, do których być może mamy dostęp trzeba wziąć pod uwagę cały kontekst przetwarzania danych z uwzględnieniem faktu wszystkich zbiorów danych, do jakich mamy dostęp.

Na przykład była taka ciekawa sprawa, że na stronie internetowej jednej z uczelni wywieszono wyniki sesji egzaminacyjnej przyporządkowane do numerów indeksów. Wydawało się, iż poprzez zastąpienie danych identyfikacyjnych pseudonimami dane osobowe zostały należycie zabezpieczone przed dostępem osób nieupoważnionych. Jednakże okazuje się, że na tej samej stronie znajdowała się zakładka podstrony „grupy ćwiczeniowe'”, na której to znajdowały się imiona i nazwiska studentów oraz numery ich indeksów.

Reasumując należy pamiętać, że dane osobowe to nie tylko dane identyfikujące osobę fizyczną takie jak imię i nazwisko czy numer pesel czy adres zamieszkania, ale będzie to cały zestaw danych przypisany do konkretnej osoby fizycznej, do którego mamy dostęp lub który przetwarzamy.

{ 1 komentarz… przeczytaj go poniżej albo dodaj swój }

Andrzej 8.05.Maj o 08:43

Dodatkowo sprawę komplikuje fakt, że dane te muszą umożliwiać zidentyfikowanie osoby bez nadmiernych nakładów sił i środków. Zatem taki PESEL czy numer rejestracyjny auta, dla zwykłego zjadacza chleba tak naprawdę nie jest daną osobową, bo on nie jest w stanie po nim zidentyfikować osoby do której należy, natomiast dla pracowników niektórych urzędów czy służb, już jak najbardziej taka daną osobową jest. To samo z tym numerem indeksu, gdyby nie upublicznili gdzie indziej list imiennych z numerami, byłoby wszystko ok.

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: