Komornicy pobierają legalnie dane milionów Polaków

Według ministerstwa cyfryzacji nie było „wycieku” danych. Na tym etapie śledztwa prokuratura nie stwierdziła wycieku danych do osób nieuprawnionych. Nie mamy też do czynienia z tzw. włamaniem hakerskim, czyli z pokonaniem mechanizmów bezpieczeństwa.

Wygląda na to, że w majestacie prawa hurtownie komornicze pobierały miliony danych o Polakach a że największe z nich prowadzą rocznie setki tysięcy spraw egzekucyjnych to zapytania idą w miliony, bo przecież odnośnie tych samych osób zapytania mogą być wysyłane wielokrotnie.

Faktem jest jednak, że dane milionów Polaków były pobierane przez kilka kancelarii komorniczych i jeśli nawet czynności te nie nosiły znamion przestępstwa a były wykonywane w ramach ustawowych uprawnień to sądzę, że również jest to bardzo niepokojące i wymaga dokładnego wyjaśnienia.

Jeśli niepokoją Cię informacje, że Twoje dane mogły być wykorzystane bez Twojej wiedzy, możesz bezpłatnie sprawdzić, jakie dane na jego temat znajdują się w bazie PESEL oraz czy zwracały się o nie konkretne instytucje.

W tym celu możesz przesłać wypełniony i podpisany WNIOSEK na adres: ministerstwo cyfryzacji, Departament Ewidencji Państwowych, ul. Królewska 27, 00-060 Warszawa, z dopiskiem SRP.

Jeśli informacje uzyskane z bazy PESEL potwierdzą, że o Twoje dane wnioskował komornik, który nie prowadził wobec Ciebie żadnego postępowania, wówczas możesz zgłosić ten fakt do prokuratury, z prośbą o nadanie statusu pokrzywdzonego w toczącym się śledztwie.

Wyciek danych PESEL na wielką skalę

Najprawdopodobniej na skutek użycia złośliwego oprogramowania za pośrednictwem kilku kancelarii komorniczych, z systemu PESEL nastąpiło pobranie setek tysięcy (milionów) danych osobowych polskich obywateli. Sytuacja jest na tyle poważna, że zostało wszczęte w tej sprawie śledztwo przez ABW.

Pobranie danych z systemu PESEL nastąpiło za pośrednictwem kilku kancelarii komorniczych działających w Warszawie i Łodzi. Kancelarie pobierały setki tysięcy danych z systemu PESEL o każdej porze dnia w szczególności nocą, co wzbudziło podejrzenie.

Nie znamy żadnych szczegółów dotyczących wszczętego postępowania. W prasie pisze się o ataku hakerów na bazę PESEL za pośrednictwem komorników, którzy mają prawnie zapewniony dostęp do systemu PESEL. Włamanie do systemu mogło nastąpić przez przesłanie do kancelarii złośliwego oprogramowania, które posłużyło do wyłudzenia danych z państwowej bazy generując automatyczne zapytania.

Kto zawinił i czy w ogóle można mówić o winie, czy standardy bezpieczeństwa dotyczące ochrony danych osobowych były zapewnione przez kancelarie komornicze ma wykazać wszczęte postępowanie karne.

W mediach wiele pisze się o ataku hakerów na kancelarie komornicze, które nieświadomie mogły pobierać dane z systemu PESEL. Jednak jest i druga strona medalu, że zdarza się, iż kancelarie komornicze aktualnie mają dziesiątki tysięcy spraw i mogły w związku z tymi postępowaniami pobierać ogromne ilości danych osobowych z systemu PESEL.

Dla zwykłego Kowalskiego temat jest o tyle groźny, że jego dane mogły lub mogą zostać użyte w przestępczym celu na przykład w celu wyłudzenia kredytów, dlatego sprawę należy traktować bardzo poważnie i wnikliwie ją wyjaśnić. W bazie PESEL znajdują się między innymi dane dotyczące imion i nazwisk, imion i nazwisk rodziców, daty i miejsca urodzenia, stanu cywilnego, adresu, serii, numeru i daty ważności dowodów osobistych.

W sprawę zaangażował się również GIODO, który wydał oświadczenie, iż wystąpił do odpowiednich organów o informacje na temat poczynionych w sprawie ustaleń, które pozwolą na ustalenie czy zostały naruszone i w jakim zakresie przepisy ustawy o ochronie danych osobowych.

Miejmy nadzieję, że nagłośnienie sprawy zmobilizuje organy państwowe do wnikliwego zbadania całej sprawy i jej ewentualnych konsekwencji dla obywateli oraz że, co najistotniejsze opinia publiczna zostanie rzetelnie poinformowana o przyczynach i skutkach zdarzenia dla przeciętnego obywatela.