Usprawiedliwiony cel

butic buty

Stoję w kolejce, przystępując z nogi na nogę, bo oczywiście jak zwykle się śpieszę. Myślę więc, aby szybko zapłacić za upatrzoną nową parę butów i lecieć dalej. No wreszcie moja kolej. Miła dziewczyna bardzo uprzejmie pyta czy mam już kartę klienta ich sklepu. No nie mam, tej jeszcze nie mam. Zwykle odmawiam zakładania kolejnej arcy atrakcyjnej karty, bo wiąże się to z wypełnianiem formularza, a ja przecież nie mam czasu. Jednak sprzedawczyni jest bardzo uprzejma, zachęca, kusi rabatami i okazjami. Buty to moja słabość więc godzę się a nuż trafią się jakieś specjalne okazje. Ech ten marketing.

Sprzedawczyni wręcza mi formularz do wypełnienia. Mówi, że zajmie mi to chwilę, trzeba tylko wpisać kilka swoich danych osobowych i własnoręcznie podpisać. Nie jestem przecież przeciętnym konsumentem, formularze oglądam dokładnie, sprawdzam klauzule choćby dla zaspokojenia zawodowej ciekawości.

Widzę więc miejsca na wpisanie danych osobowych, potem klauzulę informacyjną, dalej zgodę na udostępnianie moich danych innym podmiotom, tego okienka nie zaznaczam. Jeszcze tylko zgoda na przesyłanie informacji o rabatach pocztą elektroniczną, to akurat ważne, żeby być na bieżąco z ofertą zwłaszcza tą specjalną. Tutaj wyrażam zgodę.

Coś około 5 minut i jestem szczęśliwą posiadaczką kolejnej karty klienta.

Zbierając ode mnie dane osobowe sklep poinformował mnie, kto będzie administrował momi danymi, gdzie znajduje się jego siedziba. Poinformował mnie tekże, że moje dane osobowe  będą przetwarzane w celach marketingu bezpośredniego własnych produktów lub usług.

Moje dane osobowe w celu marketingu własnego przetwarzane więc będą przez administratora danych w oparciu o przesłankę usprawiedliwionego celu oraz zgodę.

Ustawa wyraźnie stanowi, że za prawnie usprawiedliwony cel uważa się w szczególności marketing bezpośredni produktów lub usług administratora danych.

Zgoda jest jednak niezbędna w przypadku przesyłania osobom fizycznym informacji handlowej drogą elektroniczną czy składania ofert konsumentom.

Marketing bezpośredni produktów lub usług jest ważną przesłanką przetwarzania danych osobowych mimo, iż swoboda przetwarzania danych osobowych z powołaniem na tę przesłankę nie jest jednak pełna.

 

 

 

 

Dane osobowe przetwarzane na podstawie umowy

Piotr Kowalski przyjął od małżenstwa Julii i Michała Nowaków zamówienie na wykonanie mebli kuchennych na wymiar. Pracownicy Piotra Kowalskiego na miejscu w mieszkaniu Nowaków pobrali dokładne wymiary i uzgodnili projekt wykonawczy. W następstwie czego podpisana została umowa o dzieło precyzująca wszystkie istotne dla realizacji zamówienia elementy.

Zamówienie zostało zrealizowane, kuchnia przez zamawiających odebrana. Do szczęśliwej finalizacji została jedynie spłata ostatniej raty umówionego za kuchnię wynagrodzenia. Niestety małżeństwo Nowak popadło w tarapaty finansowe i nie mogło uregulować długu.

Piotr Kowalski po bezskutecznych próbach odzyskania swojej należności zdecydował się wejść na drogę sądową w celu wyegzekwowania swojej wierzytelności.

Pozew został skierowany przez powoda przeciwko małżonkom solidarnie o zapłatę zaległej raty za wykonanie mebli. Rozpoczął się proces, który na celu miał zaspokojnie roszczeń wykonawcy.

Jak przebiegał proces i jakie zapadło rozstrzygnięcie w tej sprawie nie ma już dla nas znaczenia.

Historia została przytoczona dla przedstawienia wam jednej z podstaw przetwarzania danych osobowych. Jak się zapewne domyślacie podstawą tą jest zawarta między stronami umowa.

Przetwarzanie danych jest dopuszczalne, gdy jest to konieczne do realizacji umowy, gdy osoba, której dane dotyczą, jest jej stroną lub gdy jest to niezbędne do podjęcia działań przed zawarciem umowy na żądanie osoby, której dane dotyczą.

Przetwarzanie czyli zbieranie, modyfikowanie, przechowywanie danych jest konieczne w każdym przypadku, gdy chcemy zawrzeć umowę. Na przykład taką, jak bohaterowie naszej historii. Nie ma przeszkód, aby umowa została zawarta drogą elektroniczną, co powszechne jest przy kupowaniu towarów przez internet.

Warunkiem zastosowania omawianej przesłanki jest istnienie umowy łączącej tego, czyje dane są przetwarzane, z tym, kto te dane przetwarza.

Dane osobowe przetwarzane w związku z zawieraniem i wykonywaniem umowy mogą być przechowywane aż do czasu wygaśnięcia roszczeń z jej tytułu. Chodzi o przechowywanie danych w zakresie uzasadnionym ze względu na ewentualny spór z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania umowy.

Tak więc w naszej historii Piotr Kowalski, po bezowocnym oczekiwaniu na ostatnią ratę wynagrodzenia, zmuszony był użyć danych swoich kontrahentów do dochodzenia przeciwko nim roszczeń związanych z realizacją umowy.

Przetwarzanie danych osobowych w oparciu o umowę jak sie okazuje jest przetwarzaniem rozciągniętym w czasie, nawet jeśli realizacja umowy przebiegła bez zakłóceń dane mogą być przechowwane do czasu wygaśnięcia roszczeń z jej tytułu.

Zgoda na mailing

poczta kopert kom

W ostatnich wpisach opowiadałam historię prokurenta Jana Nowaka, którego spokój został zakłócony przez niezamówioną informację handlową.

Służbowy adres prokurenta został wykorzystany przez agencję reklamową, która na zlecenia klienta rozesłała jednorazowy e-mailing marketingowy.

Prokurent Nowak, jako że nie wyrażał zgody na przesyłanie mu informacji handlowej drogą elektroniczną, bardzo się tą niechcianą wiadomością zdenerowował.  Na fali niezadowolenia zawiadomił GIODO, zażądał  od podmiotu, na zlecenie którego rozesłano mailing, stosownego zadośćuczynienia pieniężnego na drodze sądowej .

Jeden e-mail w grzeczynym tonie, jak stwierdził Sąd niezawierający nawet stricte informacji handlowej a zamieszania sporo, sprawa u GIODO i w sądzie.

No właśnie nigdy nie wiadomo czy osoba lub osoby, do których kierowany jest mailing nie jest człowiekiem pokroju prokurenta Nowaka, który bardzo ceni sobie swoją prywatność i nie toleruje w swojej skrzynce spamu.

Wobec powyższego firmy zajmujące się e-mailingiem marketingowym lub takowy zlecające powinny pamiętać, iż w polskim systemie prawnym w zakresie pozyskiwania zgody na działania marketingowe obowiązuje model opt-in. Model ten polega na tym, iż na przesyłanie informacji handlowych drogą elektroniczną wymagana jest uprzednia zgoda adresata.

Zgoda nie może być domniemana lub dorozumiana z oświadczeń woli o innej treści oraz może być odwołana w każdym czasie. Taką zgodę musimy mieć zawsze, gdy planujemy wysyłkę mailingu marketingowego.

Oprócz zgody, która stanowić będzie podstawę prawną dla mailingu administrator danych musi wypełnić obowiązki informacyjne wobec osób, których dane zbiera. Osoby od których dane są zbierane  muszą zostać poinformowane o danych dotyczących administratora danych, celu i zakresu zbierania danych, źródle danych, prawie dostępu do danych oraz ich poprawiania.

Obowiązków jak widać jest sporo, jednakże skrupulatne ich wypełnienie jest niezbędne, aby uchronić się przed ewentualnymi roszczeniami ze stronych uprawnionych osób.

Wyrok Sądu w sprawie “zimowej lawiny rabatów”

W poprzednim wpisie https://przetwarzaniedanych.pl/zimowa-lawina-rabatow/ opisałam historię prokurenta Jana Nowaka, który na swoją służbową skrzynkę pocztową otrzymał niezamawióny e-mail zatytułowany „zimowa lawina rabatów”. Po kliknięciu na odpowiedni link użytkownik mógł się przenieść do specjalnej oferty  rabatowej.

Sądy obu instancji uznały, iż przesłany do prokurenta Nowaka bez jego zgody e-mail stanowi niezamówioną informację handlową a tym samym narusza jego prawo do prywatności. Działanie takie sądy uznały jako bezprawną ingerencję w chronioną konstytucyjnie sferę życia prywatnego. W następstwie czego rozstrzygnęły, iż dobra osobiste Nowaka zostały naruszone i należy mu zasądzić odpowiednie zadośćuczynienie.

Ciekawostką będzie również fakt, iż Sądy uznały, ze do naruszenia dóbr osobistych powoda doszło w sposób bezprawny i nie wyłącza tej oceny okoliczność, iż powód jest prokurentem w spółce i że przedmiotowa wiadomość została wysłana na służbowy adres mailowy powoda znajdujący się w domenie.

Miarkując kwotę zadośćuczynienia za doznaną przez prokurenta Nowaka krzywdę Sąd wskazał, że adres mailowy powoda został wykorzystany zaledwie jednokrotnie przez pozwaną. Wiadomość, którą otrzymał nie zawierała informacji handlowej sensu stricte, lecz jedynie propozycję jej udostępnienia po wyrażeniu zgody przez powoda poprzez kliknięcie w linka znajdującego się w mailu. Tym samym całokształt okoliczności sprawy , w ocenie Sądu, uzasadniał zasadność roszczenia powoda jedynie do kwoty 500 zł.

W ocenie Sądu I instancji znikoma krzywda poniesiona przez powoda, niewielki zakres naruszeń jego dobra osobistego, jego jednorazowość oraz spełnienie przez pozwaną wszystkich żądań powoda (w szczególności przeproszenie go) wskazują że wnioskowana przez niego kwota nie znajduje uzasadnienia.

Reasumując sądy obu instancji uznały wysłanie jednego e-maila  pod hasłem  „zimowa lawina rabatów” za niezamówioną informację handlowa a tym samym za działanie w świetle prawa bezprawne. W konsekwencji sądy uznały, że prawo do prywatności powoda tym bezprawnym działaniem zostało pogwałcone, co upoważniało do zasądzenia  na jego rzecz odpowiedniej kwoty tytułem zadośćuczynienia.

Na koniec śpieszę Cię poinformować, że nie wyczerapliśmy jeszcze wątku “zimowej lawiny rabatów”, ale co się jeszcze ciekawego w “lawinie” kryje dowiesz się niebawem z kolejnych wpisów.

“Zimowa lawina rabatów”

 lawian ta

W dniu 12 stycznia 2011 r. Jan Nowak pełniący w Spółce XYZ Sp. z o.o. funkcję prokurenta otrzymał na służbowy adres mailowy wiadomość elektroniczną zatytułowaną „Zimowa lawina rabatów”.

W treści maila znajdowała się następująca informacja: „Państwa adres e-mail uzyskaliśmy z ogólnie dostępnych źródeł. Kliknięcie na poniższy link oznacza wyrażenie zainteresowania newsletterem (…) oraz chęć jego otrzymania. Dziękujemy.

Powyższa wiadomośc została wysłana przez Agencję reklamową, która na zlecenie Klienta wysłała zacytowany wyżej mailing.

Jan Nowak  pełni funkcję prokurenta w spółce XYZ Sp. z o.o. Nie wyrażał on nigdy zgody na przetwarzanie jego danych osobowych przez Agencję ani podmiot na zlecenie, którego został wysłany e-mail.

Prokurent Jan Nowak uznał, iż jego prywatność została zakłócona a tym samym prawa osobiste naruszone. Na tej podstawie wystąpił do Sądu z żadaniem zaplaty kwoty pieniężnej tytułem zadośćuczynienia.

Jak wiesz zakazane jest w polskim porządku prawnym przesyłanie niezmówionej informacji handlowej. Niezamówionej tj. takiej, na którą odbiorca nie wyraził uprzednio zgody. Co ciekawe polskie przepisy nie zabraniają wysyłania niezamówionej informacji jako takiej. Zakaz dotyczy przesyłania środkami komunikacji elektronicznej, w szczególności pocztą elektroniczą informacji, która zakwalifikować można jako handlową.

W tym momencie musisz wiedzieć, iż informacją handlową zgodnie z ustawą o świadczeniu usług drogą elektroniczną jest każda informacja służąca promocji towarów, usług lub też wizerunku. Informacja handlowa w rozumieniu ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną jest więc równoznaczna z przekazem o charakterze reklamowym, nie zaś z przekazem o charakterze czysto informacyjnym.

Jeśli przyjrzymy się bliżej informacji, która została wysłana do naszego Jana Nowaka to już sam tytuł “zimowa lawina rabatów” pozwala zakwalifikować ten komunikat jako informację handlową a zważywszy brak zgody także jako niezamówioną informację handlową czyli spam.

Jaki wyrok zapadł w zasygnalizowanej sprawie i co z tego wynika bedzie przedmiotem kolejnego wpisu.