Dzieci na FB za zgodą rodziców

W ubiegłym tygodniu pisałam o tym, że po latach negocjacji został przyjęty rewolucyjny akt prawny w zakresie ochrony danych osobowych tj. rozporządzenie UE w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych.

Rozporządzenie wprowadza moim zdaniem bardzo mądrą regulację dzięki której na portalach społecznościowych typu Facebook może być znacznie mniej małych dzieci. Zgodnie z rozporządzeniem oferowanie usługi korzystania z portali przez dzieci będzie zgodne z prawem po ukończeniu przez dziecko lat 16.

Dziecko, które nie ukończyło lat 16 będzie mogło korzystać z portali społecznościowych i innych podobnych usług jedynie za zgodą rodzica lub prawnego opiekuna.

Państwa członkowskie mogą ustanowić niższą granicę wiekową niż 16 lat uprawniającą do korzystania z usług społeczeństwa informacyjnego, jednak musi ona wynosić co najmniej 13 lat.

Można przypuszczać, iż większość małych dzieci, które aktualnie korzystają z FB czynią to co najmniej za dorozumianą zgodą rodziców. Jednak sformalizowanie zasad w tym zakresie i zobowiązanie rodzica do wyrażenie oficjalnej zgody z pełnymi tego konsekwencjami może wpłynąć na to, że ten czy ów rodzic przemyśli decyzję zanim kliknie „wyrażam zgodę i jestem świadomy konsekwencji”.

No i nasz drogi FB już się nie wywinie spod prawa unijnego. Na nic zda się siedziba poza terytorium Unii Europejskiej. To kolejna ważna zmiana wprowadzona przez rozporządzenie, gdyż rozporządzenie będzie miało zastosowanie do firm spoza UE pod warunkiem, że oferują usługi dla obywateli Unii.

Nowe zasady wejdą w życie dopiero za dwa lata bowiem aż tyle wynosi vacatio legis dla tego aktu prawnego.

 

Kilka godzin temu PE Unii Europejskiej przyjął bez poprawek uzgodniony tekst rozporządzenia w sprawie ochrony danych osobowych.

Jest to początek nowej ery w sferze prawa ochrony danych osobowych, bowiem po 20 latach od wejścia w życie dyrektywy unijnej w sprawie ochrony danych osobowych, wprowadzono bardzo obszerny i szczegółowy akt prawny.

Nowe prawo ma być przede wszystkim odpowiedzią na postęp technologiczny i związaną z nim mnogość nowych sposobów przetwarzania danych osobowych w szczególności w internecie. Wobec rewolucji internetowej dyrektywa unijna dotycząca ochrony danych osobowych sprzed 20 lat siłą rzeczy stała się już niewystarczająca.

Nowe przepisy wprowadzają też pewne bardzo bolesne novum, bo prawo do nakładania przez organy ochrony danych osobowych  kar finansowych . Wysokość kar sięga 4% rocznego przychodu brutto za rok ubiegły liczony dla całej grupy kapitałowej.

Ta sankcja spowoduje, iż znacząco wzrośnie ranga kwestii ochrony danych osobowych, co przełoży się niewątpliwie na dołożenie staranności w celu zapewnienia zgodności przetwarzania danych osobowych w firmach.

Zagadnienia tego obszernego aktu prawnego będę komentować i omawiać na bieżąco.

Pod koniec 2015 r. weszła w życie ustawa o prawach konsumenta wprowadzająca szereg nowych regulacji zwłaszcza dla branży e-commerce. Nowych obowiązków przybyło sporo, dlatego niezbędna była modyfikacja zasad sprzedaży przez internet a co za tym idzie regulaminów tej sprzedaży.

Wielu przedsiębiorców jednak nie dostosowało się do zmienionych zasad, dlatego oni najbardziej powinni wziąć pod uwagę informacje płynące z UOKiK o planowanych branży internetowej kontrolach urzędu.

Na początku 2016 r. UOKiK sprawdzi, czy przedsiębiorcy dostosowali się do nowych przepisów. Odpowiedzią na stwierdzone naruszenia będą postępowania administracyjne w sprawie naruszenia zbiorowych interesów konsumentów. W toku takich postępowań Urząd może nakazać zaniechanie niedozwolonej praktyki oraz nałożyć karę do 10 proc. obrotu. W uzasadnionych przypadkach Urząd może też wystąpić do przedsiębiorców o dobrowolne zaniechanie niedozwolonych praktyk.

Niewypełnianie obowiązków informacyjnych, utrudnianie odstąpienia od umowy zawartej na odległość lub poza siedzibą przedsiębiorstwa, niezamówiony marketing bezpośredni to najczęściej sygnalizowane zakazane przez przedsiębiorców praktyki.

Każdy przedsiębiorca internetowy w szczególności ten, który dokonuje za pośrednictwem internetu sprzedaży konsumentom powinien pilnie zweryfikować zasady sprzedaży w kontekście zgodności z wymaganiami nowej ustawy o prawach konsumenta.

Kontrola UOKiK może bowiem okazać się bardzo dolegliwa, gdyż UOKiK ten dysponuje całym arsenałem bardzo dotkliwych dla przedsiębiorców sankcji zwłaszcza tych, którym można postawić zarzut naruszania zbiorowych interesów konsumentów.

Znajdujemy się w przeddzień wejścia w życie rozporządzenia w sprawie ochrony danych osobowych, które będzie obowiązywało w całej UE bezpośrednio. Jest to rewolucyjny akt prawny w sferze ochrony danych osobowych. Na łamach niniejszego bloga rozpoczynamy omawianie tego aktu.

Większość instytucji regulowanych w rozporządzeniu jest już doskonale znana w porządkach prawnych poszczególnych państw członkowskich. Jednak są też zupełnie nowe dotychczas nieznane i nieregulowane zagadnienia. Obszerność tego aktu jest bardzo znacząca a omawianie poszczególnych zagadnień to zadanie na długie miesiące.

Dzisiaj o legalności przetwarzania danych, która jest pierwszą z podstawowych zasad w procesie przetwarzania.

Dane osobowe muszą być przetwarzane zgodnie z prawem, rzetelnie i w sposób przejrzysty dla podmiotu danych. Musi zaistnieć co najmniej jedna przesłanka przetwarzania. Przetwarzanie danych, aby było zgodne z prawem, powinno się odbywać na podstawie zgody osoby zainteresowanej lub na innej uzasadnionej podstawy przewidzianej prawem.

Przetwarzanie danych osobowych jest zgodne z prawem wyłącznie wtedy, gdy – i w takim zakresie, w jakim – zachodzi co najmniej jeden z poniższych warunków:
a) podmiot danych udzielił zgody na przetwarzanie swoich danych osobowych w jednym lub większej liczbie konkretnych celów;
b) przetwarzanie jest niezbędne do wykonania umowy, której stroną jest podmiot danych, lub do podjęcia działań na wniosek podmiotu danych przed zawarciem umowy;
c) przetwarzanie jest niezbędne do wypełnienia obowiązku prawnego ciążącego na administratorze;
d) przetwarzanie jest niezbędne do ochrony żywotnych interesów podmiotu danych lub innej osoby fizycznej;
e) przetwarzanie jest niezbędne do wykonania zadania realizowanego w interesie publicznym lub w ramach sprawowania władzy publicznej powierzonej administratorowi;
f) przetwarzanie jest niezbędne do celów wynikających z uzasadnionych interesów realizowanych przez administratora lub przez stronę trzecią, z wyjątkiem sytuacji, w których nadrzędny charakter wobec tych interesów mają interesy lub podstawowe prawa i wolności podmiotu danych wymagające ochrony danych osobowych, w szczególności gdy podmiotem danych jest dziecko. Nie ma to zastosowania do przetwarzania, którego dokonują organy publiczne w ramach realizacji swoich zadań.

Powyżej zostały więc wymienione wszystkie regulowane rozporządzeniem przesłanki legalnego przetwarzania danych osobowych.

Jak widać katalog przesłanek nieznacznie tylko różni się od znanych aktualnie podstaw przetwarzania danych.

Prawo odstąpienia od umowy w przypadku umów zawieranych na odległość czy poza lokalem przedsiębiorstwa to nie nowość w polskim prawie. Jednak od chwili wejścia w życie ustawy o prawach konsumenta prawo to zostało kompleksowo uregulowane w jednym akcie prawnym.

Należy jednak pamiętać, że ustawa o prawach konsumenta reguluje prawo odstąpienia od umowy zawieranej na odległość oraz poza lokalem przedsiębiorstwa. Chodzi oczywiście o umowy zawierane w ramach zorganizowanego systemu sprzedaży przez internet w szczególności w sklepach internetowych. Oznacza to, że istnieje możliwość bez konsekwencji prawnych oraz bez podawania przyczyn dokonać zwrotu towaru zakupionego przez internet.

W umowach zawieranych na odległość jest to o tyle ważne, że konsument nie ma możliwości sprawdzenia i oceny towaru przed jego zamówieniem a jak wiadomo zdjęcia czasami odbiegają od rzeczywistości. W związku z tym prawo do odstąpienia od umowy ma dać szansę konsumentowi na zapoznanie się z towarem i podjęcie świadomej decyzji o jego nabyciu.

Konsument może odstąpić od umowy, składając przedsiębiorcy oświadczenie o odstąpieniu od umowy w ciągu 14 dni. Oświadczenie można złożyć na specjalnym formularzu, ale nie jest to konieczne. Do zachowania terminu wystarczy wysłanie oświadczenia przed jego upływem.

Przedsiębiorca ma obowiązek niezwłocznie, nie później niż w terminie 14 dni od dnia otrzymania oświadczenia konsumenta o odstąpieniu od umowy, zwrócić konsumentowi wszystkie dokonane przez niego płatności, w tym koszty dostarczenia rzeczy.

Konsument ponosi tylko bezpośrednie koszty zwrotu rzeczy.

Jednakże należy pamiętać, iż od generalnej zasady odstąpienia ustawa przewiduje sporo wyjątków. W ramach obowiązku informacyjnego Przedsiębiorca internetowy musi dokładnie poinformować o zasadach odstąpienia od umowy obowiązujących u danego przedsiębiorcy, w tym o wyjątkach od tego prawa.

Prawo do odstąpienia od umowy w przypadku zakupów przez internet jest bardzo pożyteczną instytucją. Jednakże czytając regulaminy sklepów internetowych prawo to nie zawsze w sposób odpowiedni i dostatecznie jasny jest zakomunikowane konsumentowi. Wypełnianie obowiązków informacyjnych przez sklepy internetowe jest pewnym novum w prawie polskim głównie z uwagi na formę wypełniania tych obowiązków oraz konsekwencje uchybień w tym zakresie, które mogą być dla przedsiębiorcy bardzo dotkliwe.

Na przykład jeżeli konsument nie został poinformowany przez przedsiębiorcę o prawie odstąpienia od umowy, prawo to wygasa po upływie 12 miesięcy.

 

 

Do nabycia są już dostępne trzy numery Poradnika ABI. Do pierwszego najobszerniejszego numeru Poradnika ABI załączone są wzory najważniejszych dokumentów wymaganych od ABI takie jak plan sprawdzeń, sprawozdanie ze sprawdzenia czy rejestr zbiorów danych osobowych.

Poradniki ABI omawiają też ważne lub kontrowersyjne zagadnienia prawne z zakresu ochrony danych osobowych takie jak na przykład udostępnianie danych osobowych Policji, przetwarzanie danych pracowniczych, dozwolony monitoring pracowników i inne.

Ważną częścią Poradników ABI są też zagadnienia dotyczące reformy ochrony danych osobowych, która została zakończona  w organach UE a która wprowadzi rewolucyjne zmiany w ochronie danych osobowych we wszystkich państwach członkowskich UE. W szczególności warto śledzić te zagadnienia, które niebawem będą stanowiły punkt odniesienia dla oceny zgodności przetwarzania danych osobowych.

Kolejny numer 4 Poradnika ABI poświęcony będzie przetwarzaniu danych osobowych w internecie w szczególności zagadnieniom związanym ze świadczeniem usług drogą elektroniczną ale także dotyczących przetwarzania danych w portalach społecznościowych jak również zasady prowadzenia marketingu internetowego.

Wszystkich zainteresowanych serdecznie zapraszam do prenumeraty.

Nie ma ucieczki przed GIODO…

Okazuje się, że są firmy, które chcą zapłacić za to, aby pomóc im uciec przed GIODO przynajmniej mnie zdarzyło się otrzymać takie dość niecodzienne zapytanie. Zasadniczo otrzymuję zlecenia, aby pomóc firmie osiągnąć stan zgodności z GIODO, ale żeby uciec to już rzadziej.

Z reguły ucieczka przed GIODO to takie „siedzenie cicho” i udawanie, że prawo ochrony danych osobowych nas nie dotyczy, kiedyś się tym zajmiemy, ale aktualnie są ważniejsze rzeczy do załatwienia. Podmioty, które podejmują zorganizowaną ucieczkę przed GIODO jest zdecydowana mniejszość, ale zdarzają się i takie.

Przykład z ostatniego szkolenia dla branży kosmetycznej jest taki, że więcej chętnych chciało szkolić się z pielęgnacji paznokci niż z aspektów prawnych uświadomionej zgody lub ochrony danych osobowych i tajemnicy przedsiębiorstwa.

Zapominamy, że dobrze wykonana usługa to nie tylko dosłownie rozumiany zabieg fryzjerski, kosmetyczny czy inny, ale to także dbanie o informacje o klientach, informacjach często wrażliwych. Pamiętajmy, ze prawo do prywatności jest prawem podstawowym jednostki. Przetwarzanie danych osobowych o osobach fizycznych powinno być zgodne z przepisami o ochronie danych osobowych.

Jednakże sfera ochrony danych osobowych w dalszym ciągu pozostaje  słabo zabezpieczona i stąd być może zlecenie dla mnie, aby w ogóle uwolnić się od GIODO np. poprzez założenie firmy w kraju, który nie posiada odpowiednich z zakresu ochrony danych osobowych regulacji prawnych a jednocześnie będzie poza jurysdykcją przepisów krajowych oraz unijnych.

Pomysł nie jest, aż tak naiwny bowiem w świetle aktualnych przepisów dominującą w prawie ochrony danych osobowych w UE jest zasada podlegania przepisom Państwa właściwego dla siedziby administratora danych osobowych. Jest to rozwiązanie od pewnego czasu bardzo krytykowane, gdyż poza jurysdykcją GIODO pozostają na przykład takie organizacje jak Google czy Facebook, których przetwarzanie danych osobowych nie zawsze podoba się europejskim organom ochrony danych osobowych.

Najnowszej Rozporządzenie unijne w sprawie ochrony danych osobowych odchodzi od zasady podlegania prawu właściwemu dla państwa siedziby administratora danych. Istotnym novum będzie objęcie nową regulacją również tych administratorów danych osobowych, te firmy, które mając siedzibę poza UE świadczą usługi dla jej obywateli.

Z tego też powodu reasumując można powiedzieć, iż nie ma ucieczki przed GIODO (jeśli firma świadczy usługi w UE lub dla jej obywateli) i zamiast tracić czas i pieniądze na poszukiwanie wątpliwych rozwiązań w świetle nadchodzących zmian, skupić się raczej należy na dostosowaniu swojej działalności do stanu zgodności z obowiązującym prawem.

Dane wrażliwe w salonie urody

IMG_6855

Branża urody przetwarza dane osobowe coraz częściej też dane wrażliwe. Związane jest to z szerokim wachlarzem świadczonych usług w szczególności zabiegów kosmetycznych. Prawidłowe wykonanie zabiegu wymaga pozyskiwania wielu informacji dotyczących stanu zdrowia, przebytych chorób, przyjmowanych leków, stwierdzonych alergii i innych.

Informacje te są to dane osobowe uznane przez ustawę o ochronie danych osobowych za wrażliwe. Przetwarzanie danych wrażliwych dopuszczalne jest wyłącznie, gdy istnieje odpowiednie do tego podstawa prawna. W działalności salonów urody tą podstawą może być wyłącznie pisemna zgoda klienta. W każdym innym przypadku dane przetwarzane są nielegalnie i w każdej chwili GIODO może nakazać zaprzestanie przetwarzania przez salon takich danych.

Dla salonów jest to o tyle ważne, że nakaz zaprzestania przetwarzania danych wrażliwych pozbawiłby je dokumentacji związanej z prawidłowością przeprowadzanych czynności, wykonywanych zabiegów. A w przypadku sprawy sądowej salon traci dowody w sprawie najczęściej na swoją obronę.

O tych i innych ważnych kwestiach mówiliśmy podczas ostatniego szkolenia, które dla branży Beauty, które miałam przyjemność prowadzić.

Jako osoba zawodowo zajmująca się prawem ochrony danych osobowych mam wewnętrzną niechęć do ingerencji w prawa jednostek do prywatności. Nie mam oczywiście nic przeciwko temu, że same jednostki np. na FB odsłaniają swoją prywatność. Są wolnymi ludźmi i wolno im.

Dzisiaj chciałabym Wam przybliżyć taką instytucję jak wywiad środowiskowy. Dla prawnika specjalizującego się w prawie ochrony danych osobowych jest to nie lada orzech do zgryzienia.

Wywiad środowiskowy spotykamy w prawie karnym, cywilnym, ale także prawie administracyjnym. Instytucja ta w największym uproszeniu służyć ma inwigilacji osób wobec których została zarządzona.

Wywiad środowiskowy jest w procedurach swoistym środkiem dowodowym mającym dostarczyć określonych informacji dla organów prowadzących te postępowania i pomóc w wydaniu rozstrzygnięcia w sprawie.

Wywiad środowiskowy prowadzony w postępowaniach karnych ma na celu zebranie informacji o oskarżonym w jego środowisku. Przepisy nie precyzją definicji legalnej wywiadu środowiskowego. Mówią natomiast, że wywiad przeprowadza się w miejscu zamieszkania, pobytu, pracy oskarżonego. Informacje zbierane są od rodziny, sąsiadów, znajomych, współpracowników, osób lub instytucji.

W postępowaniu karnym tylko w określonych sytuacjach wywiad jest obligatoryjny, w postępowaniu wykonawczym jest fakultatywny i w każdym przypadku służy zbieraniu informacji o oskarżonym czy osadzonym. Wywiad może być również przeprowadzany w sprawach rodzinnych czy w celach związanych z realizacją pomocy społecznej również w celu zebrania informacji.

Wywiady najczęściej przeprowadzają kuratorzy sądowi, ale nie tylko. Czasami jest to też policja lub inne wyznaczone organy. Wywiad polega na tym, że najczęściej kurator chodzi po sąsiadach i wypytuje o osobę. Musi przy tym powiedzieć jaki organ zarządził wywiad i kogo on dotyczy, przedstawić swoją służbową legitymację. Jego pytania są uzależnione w zależności od tego, co ma ustalić i mogą obejmować ogólne informacje o osobie ale też o jej sytuacji majątkowej, źródłach dochodów, stanie zdrowia w tym nadużywania alkoholu.

Oczywistym jest, że kurator zbierając informacje do wywiadu zdradzić musi, że wobec określonej osoby sąd w związku z toczącym się przeciwko niej postępowaniem zarządził wywiad. Ujawnia więc informacje zaliczone przez ustawę o ochronie danych osobowych do informacji wrażliwych czyli tych, których przetwarzanie co do zasady jest zakazane. Ponadto zakres zbieranych danych najczęściej też zalicza się do danych wrażliwych, gdyż zbierane  są dane o stanie zdrowia, nadużywaniu alkoholu czy innych środków odurzających.

Podstawą do przetwarzania danych wrażliwych może być wyłącznie przepis prawa. Jednak zgodnie z ustawą i  orzecznictwem przepis musi wyraźnie uchlać zakaz przetwarzania danych wrażliwych, precyzować o jaki zakres danych chodzi, jakie są dozwolone sposoby tego przetwarzania. Przepisy regulujące wywiad nie zostały sprecyzowane zgodnie z tym zasadami, na co zwracał uwagę w swoich wystąpieniach do ministra sprawiedliwości GIODO.

Ktoś może powiedzieć, że istnieje nadrzędy interes publiczny w zarządzaniu wywiadów, w końcu chodzi o osoby mające sprawy karne, będące oskarżone o popełnienie przestępstwa. I wszystko się zgadza, jednak z poczynionych przeze mnie ustaleń ta instytucja jest przez sądy nadużywana. Sami kuratorzy dziwią się, gdy dostają nakaz przeprowadzania wywiadów w przypadku np. popełnienia przestępstwa w zakresie prawa budowlanego (samowolka budowlana) lub innych przestępstw  o niewielkiej szkodliwości społecznej.

Znane były praktyki sądów dotyczące zarządzania wywiadów środowiskowych w przypadku nieuiszczania zasądzanych wyrokami grzywien. Wywiady były masowo przeprowadzane na okoliczność ustalenia stanu majątkowego i informacji o dochodach zobowiązanego do uiszczenia grzywny. Minister Sprawiedliwości po przyjrzeniu się praktyce wyraźnie zakazał nadużywania tego środka.

Reasumując w mojej ocenie stosowanie przez sądy czy prokuratorów wywiadów środowiskowych w sytuacjach, w których nie mają takiego obowiązku, w szczególności w przypadku czynów o niskiej szkodliwości społecznej stanowi niepotrzebną ingerencję w prywatność osoby.

Należy pamiętać, że informacja wypuszczona w środowisko danej osoby o toczącym się przeciwko niej  postępowaniu w szczególności karnym  z reguły rodzi negatywne dla tej skutki w postaci na przykład ostracyzmu społecznego. Kuratorzy sami mają wyczucie takich sytuacji i starają się postępować tak, aby zaszkodzić jak najmniej. Przyznają, że ostatecznie tylko w poszukiwaniu informacji zjawiają się u pracodawcy, gdyż zdarza się, ze ludzie po takiej wizycie kuratora tracą prace a nie o to chyba chodzi.

Wywiady środowiskowe tak, ale tylko pod warunkami. Te warunki szczegółowo powinna regulować ustawa a na ten moment tego nie robi. Być może stąd taki wysp wywiadów.

Mam nadzieję, że reforma prawa unijnego w zakresie ochrony danych osobowych osób fizycznych również tych w stosunku do których prowadzone są postępowania doprowadzi do niezbędnych regulacji również w zakresie prowadzenia wywiadów środowiskowych.

Kończąc tylko dygresja  do spraw bieżących. Wobec osób, które będą podejrzewane o wydatkowanie pomocy uzyskanej w ramach 500+ niezgodnie z celem ustawy będzie możliwość zarządzenia przeprowadzenia wywiadów środowiskowych w celu ustalenia wydatkowania pomocy zgodnie z prawem.

Kolejny numer Poradnika ABI już jest dostępny. Tym razem poradnik został poświęcony kompleksowemu omówieniu przetwarzania danych osobowych pracowników.

Zdarza się niestety, iż administratorzy danych sądzą, że jeśli zbiór danych osobowych pracowników nie podlega zgłoszeniu to problem mają z głowy. Nic bardziej mylnego, gdyż zwolnienie ze zgłoszenia rejestracji zbioru w GIODO nie oznacza wyłączenia spod reżimu przepisów o ochronie danych osobowych.

Często zbiory danych osobowych to są ogromne bazy danych osobowych pracowników, zawierające nierzadko dane wrażliwe podlegające  szczególnej ochronie prawnej.

Dodatkowo przetwarzanie danych osobowych pracowników w związku z używaniem nowych technologii. Prawie każda firma posiada swoją witrynę internetową, często publikowane są tam dane osobowe pracowników do kontaktów, ale bywa, że i wizerunki pracowników. Bywa, że pracownikowi zostaje powierzone zadanie prowadzenie strony fanowskiej na FB. Są to sytuacje, które wymagają analizy w świetle wymagań prawa ochrony danych osobowych i odpowiedniej ich kwalifikacji w kontekście tych przepisów.

Kolejna kwestia wynikająca z braku świadomości konsekwencji dotyczy braku stosownych upoważnień pracowników do przetwarzania danych osobowych. Należy pamiętać, że udostępnianie danych osobowych osobom nieupoważnionych jest zagrożone odpowiedzialnością karną.

Dodatkowo upoważniając pracowników i odbierając od nich zobowiązanie do poufności zabezpieczamy się na przyszłość przed nielojalnością pracowników. Sytuację, w których pracownicy poprzez bezprawne rozporządzanie informacjami stanowiącymi tajemnicę przedsiębiorstwa narazili pracodawcę na wymierne szkody nie należą do rzadkości. Pracodawcy jednak zapominają, iż zaniedbania formalne uniemożliwiają im późniejsze skuteczne dochodzenie roszczeń związanych z naruszeniem tajemnicy.

Bardzo ciekawą kwestią jest prawo do kontroli pracownika podczas wykonywania pracy w szczególności w zakresie korzystania z telefonu komórkowego czy internetu w celach niezwiązanych z wykonywaną pracą. Jest to o tyle istotna kwestia, że kontrola nie spełniająca wymagań prawnych w tym zakresie naraża pracodawcę na odpowiedzialność karną, cywilną oraz administracyjną wobec pracownika.

Poradnik porusza i rozstrzyga wszystkie kwestie zasygnalizowane powyżej a także wiele innych.

W poradniku omówiona została również bardzo ciekawa instytucja nowego prawa ochrony danych osobowych, które w ramach UE doczekało się finalizacji. Chodzi o prawo do zapomnienia, które poprzez wyrok TS w sprawie przeciwko Google Spain już jest stosowane. Publikacja omawia szczegółowo to nowe prawo.

Zachęcam do lektury wszystkich zainteresowanych.

Spis treści nowego Poradnika ABI znajdziesz TUTAJ.